poniedziałek, 1 lipca 2013

002. Niall :)

Szłam mostem,wracając do domu. Droga się dłużyła. Ściemniało się i zaczął padać deszcz. Słuchałam muzyki, było strasznie zimno. Byłam na środku mostu i zatrzymałam się nagle. Za barierką stał jakiś chłopak,w kapturze cały mokry. Podeszłam bliżej niego.
-Dlaczego chcesz skoczyć?- Zapytałam delikatnie żeby się nie wystraszył.
-Nie mam sensu żyć, moi fani mnie nienawidzą ciągle słyszę tylko odsuń się chcę sobie zrobić zdjęcie z Harrym, albo chcę autograf Zayna, do tego pełno tych wszystkich wyzwisk na koncertach ''nie umiesz śpiewać, nie pasujesz do zespołu''. - Powiedział ze łzami w oczach chłopak przełykając głośno ślinę.
- To nie fani jeśli źle o Tobie mówią, jeśli nie akceptują ciebie nie akceptują reszty zespołu, a jeśli kochają zespół kochają i ciebie. Nie warto się przejmować jakimiś pojedynczymi osobami masz mnóstwo fanek, które cię kochają. - Powiedziałam i oparłam się o barierkę.
-Chcę skoczyć idź proszę... - Odpowiedział tylko trzęsąc się z zimna.
-Tchórzysz. - Odpowiedziałam patrząc na niego.
-Niby dlaczego tak uważasz nie znasz mnie! - Odpowiedział oburzony.
-To skocz. - Odpowiedziałam z satysfakcją, że to ja mam rację.
-Zaraz to zrobię! Odejdź i mnie nie rozpraszaj! - Burknął tylko.
-Gdybyś nie tchórzył podałbyś mi rękę i zeszedł stamtąd to żadna ucieczka, natomiast jeśli jesteś odważny zejdziesz i stawisz czoła problemom. - Powiedziałam próbując go przekonać. Chłopak odwrócił się do mnie przodem. Zobaczyłam te piękne niebieskie oczy, które teraz od płaczu były czerwone i podkrążone.Ściągnęłam mu kaptur i uśmiechnęłam się.
- Chodź do mnie do domu. Będziesz chory. - Powiedziałam i chwyciłam go za rękę ciągnąc w kierunku domu.
Wzięłam go do domu. Cały się trząsł. Przyniosłam mu suche ubrania na przebranie. Opatuliłam go kocami i przyniosłam kakao. Usiadłam naprzeciwko niego. Przez koc przebiła się czerwona plama. Odkryłam i zobaczyłam, że ma pociętą rękę. Spojrzał na mnie i spuścił wzrok w podłogę.Widać było, że jest mu głupio. Przyniosłam apteczkę i opatrzyłam mu ją.
-Dziekuję za wszystko. - Powiedział i uśmiechnął się lekko.
- Chodź musisz odpocząć. - Powiedziałam wstając i kierując się na górę do sypialni. Poszedł za mną. Położył się, a ja go okryłam, zgasiłam światło i wychodziłam ale złapał mnie za rękę.
-Proszę zostań ze mną. - Powiedział niepewnie. Położyłam się koło niego i przytuliłam. Po 15 minutach zasnęłam.
*oczami Nialla*
Potrzebowałem czyjejś bliskości. Była dla mnie taka dobra. Uratowała mnie i zainteresowała.Wtuliłem się w nią. Przytuliła mnie i pocałowała w czoło. Było mi dobrze w jej ramionach. Zasnąłem w jej ramionach szybko. Rano obudził mnie sms. Wstałem ubrałem się i napisałem jej kartkę z numerem telefonu i podziękowaniami.Pocałowałam ją w czoło i wyszedłem.

*2 miesiące potem*

Przyjaźnię się z Niallem. Spotykamy się codziennie. Po tym czasie poczułam coś więcej niż przyjaźń. Z każdym dniem zakochiwałam się w nim coraz bardziej.Wiem, że nie powinnam, ale to silniejsze ode mnie. Dowiedziałam się, że Niall był z kimś na randce. Było mi smutno weszłam na aska i dostałam pytanie. Jaki tekst opisuje twoją obecną sytuacje? Pomyślałam chwilę i odpisałam:
Niezapomniane chwile, tego nie da się wymazać
Nie raz przychodzi taki moment, gdy potrzeba się wypłakać
Przez to wspomnieniami wracasz, widzisz to co było szczęściem
Zamykasz oczy i widzisz tylko przestrzeń.
Powracasz tam i znów tam jesteś
myśli bezkres przypomina sobie chwile,
Które były dla was piękne...
Dziś wiedzą, że już tak nie będzie sen się urywa,
Otwierasz oczy, widzisz tylko zdjęcie...
I zeszłam z komputera. Chciałam iść spać i nie myśleć o niczym. Na drugi dzień przyszedł do mnie Niall. Zaproponował wspólne spędzenie dnia.Zgodziłam się i poszliśmy do parku. Bawiliśmy się jak dzieci. Biegaliśmy, goniliśmy się. Potem poszliśmy do naszej ulubionej restauracji na obiad. Pyszny jak zawsze no, ale trzeba spalić kalorię, więc poszliśmy na spacer. No, ale oczywiście Horan wyczaił budkę z lodami bez, których się oczywiście nie obeszło. Wróciliśmy do domu. Niall grał na gitarze i śpiewał Little Things.
- Co to za dziewczyna z którą chodzisz na randki?- Zapytałam nieśmiało przerywając ciszę.
- Nic poważnego,dowiedziałem się że mnie zdradzała...Mam już dość i do tego zakochałem się w kimś innym i wyjątkowym. - Powiedział spokojnie chłopak.
-Szkoda ale zasługujesz na kogoś lepszego. - Odpowiedziałąm i spuściłam głowę
-Zacytuj mi coś. - Powiedział chłopak czym bardzo mnie zaskoczył.
-Gdy to życie się sypie, wtedy wiem na pewno, wrócą piękne dni, razem rozjaśnimy ciemność. -Odpowiedziałam na co chłopak namiętnie mnie pocałował, a później spytał czy zostałabym jego dziewczyną. Bez zastanowienia się zgodziłam. Jesteśmy para od 3 lat i mieszkamy razem. Układa nam się razem cudownie.

~ Daria :)
Jeśli Ci się spodobał skomentuj :)

piątek, 28 czerwca 2013

001. Niall :)

Nareszcie wróciłam do Anglii. Po kilku latach w Stanach zaczęłam tęsknić za domem może nie tyle co za Anglią, ale Irlandią i moją byłą miłością, a teraz już wielką światową gwiazdą...Niallem Horanem. Przyjaźniliśmy się od dziecka. Znam go doskonale.Teraz jest już taki dojrzały i dorosły. Minęło w końcu 7 lat odkad wyjechałam.Okazało się,że mieszkam 15 minut drogi od niego.W Anglii. Postanowiłam go odwiedzić może jeszcze mnie pamięta. Przeprowadziłam się po dwóch tygodniach do Londynu. Mieszkałam z wiecznie zajętymi rodzicami mimo tego zawszę mieli dla mnie czas, ale często ich nie było.Wtedy zawsze miałam Nialla. Pomagał mi,opiekował się mną i zawsze czułam się w jego towarzystwie tak bezpiecznie. Odkąd wyjechałam do Stanów nie miałam takiej osoby. Pamiętam ,że jak wyjeżdżałam byłam w nim śmiertelnie zakochana. Położyłam się spać w nowym domu. Jutro miałam iść do Nialla.

*flashback*

Cały ten dzień był straszny.Wyjeżdżałam do Stanów na kilka lat. Bałam się wszystkiego co mnie tam czeka. Jeszcze rozłąka z moją miłością.. no, ale on nic nie wie o moim uczuciu do niego. Myśli że to tylko przyjaźń, ale przed wyjazdem postanowiłam mu powiedzieć i tak.. dziś to zrobię w końcu wyjeżdżam nigdy więcej się nie spotkamy... Po tych myślach łzy zaczęły spływać po moich policzkach. Pamiętam dokładnie jak poszłam się z nim pożegnać.Bolało mnie to bardziej niż jego. On widział w nas tylko przyjaciół. Ja coś więcej. Przytuliłam go ostatni raz.Oboje się rozpłakaliśmy.
-Kocham cię Niall. Nie ważne gdzie będę, zostaniesz w moim sercu na zawsze. - Powiedziałam i odeszłam do taksówki. Chłopak stało z niedowierzaniem w to co usłyszał. I wyjechałam usunęłam wszystkie konta, zmieniłam numer. Po prostu bałam się odpowiedzi..

Obudziłam się rano.
-Uff, to tylko koszmar jestem w Anglii i spotkam się z Niallem. - Odetchnęłam głęboko, że to tylko sen, że to się już wydarzyło.Wstałam z łózka. Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic.Umalowałam się delikatnie włosy rozpuściłam i ubrałam to.

Poszłam na dół zjeść śniadanie i wybiegłam z domu. Po 20 minutach spaceru byłam pod domem Niallera. Zapukałam do drzwi po chwili ujrzałam jego.Wszystko wróciło. Moje uczucie do niego powróciło. Serce zaczęło bić szybciej. Moim oczom ukazał się ten piękny niebieskooki blondyn. Zaniemówiłam na moment.
-Cześć mogę ci w czymś pomóc? Właściwie to kogoś mi przypominasz. - Uśmiechnął się i zaczął śmiesznie ruszać brwiami.
-Jestem [T.I] nie pamiętasz mnie? Ta dziewczyna, z którą się kiedyś przyjaźniłeś, i która przed wyjazdem wyznała ci miłość. -Odpowiedziałam i spuściłam wzrok w podłogę.
-Serio?! Wow szukałem cię tyle czasu... nie odpowiadałaś na moje listy, smsy, i wiadomości. -Powiedział i podniósł moją głowę do góry. Zrobiłam się czerwona.
-Przepraszam ale nie miałam odwagi czytać co pisałeś. - Przytuliłam się do niego. Poczułam ten jego boski zapach perfum przez, które odlatywałam i jego dotyk który działał na mnie kojąco.
-Daj mi szansę powiedzieć teraz co myślę. - Powiedział chłopak i usiedliśmy na trawie w ogrodzie.
-Daję. -Uśmiechnęłam się i przygryzłam wargę.
-Nigdy nie powiedziałaś ''żegnaj''. Powiedz dlaczego musiałaś odejść i zostawić mnie zupełnie samego? Teraz już nie jesteśmy sami. Jestem przy tobie. Mimo że czasem mogę być daleko. Zostanę przy tobie. Mimo że byliśmy oddaleni od siebie. Byłaś w moim sercu. Słyszę twoją modlitwę. Będę dźwigał twoje problemy,  ale najpierw potrzebuję twojej dłoni. Potem wieczność może się rozpoczynać. Stwórzmy świat bez strachu. Razem wylejmy radosne łzy. Możemy latać tak wysoko. Pozwolić by nasze duszę nigdy nie umarły. - Powiedział po czym namiętnie mnie pocałował.To było coś na co czekałam tyle lat. Był bliski mojemu sercu jak nikt inny. Był po prostu wyjątkowy. Wzruszyły mnie jego słowa. Od tamtego dnia jesteśmy szczęśliwą parą .Miejmy nadzieję że rozłąka nigdy nas już nie rozdzieli.

OD AUTOREK:
Hejka. Witamy Was, na blogu z imagine o One Direction! Mamy nadzieję, że się Wam spodobają. Oto i pierwszy pisany, przez Darię.  Nazywamy się tak samo, więc jedna będzie się podpisywać Ari, a druga Daria. :) Z kim chcielibyście, kolejnego imagina? Jeśli Wam się spodobał, liczymy na komentarze! :)