środa, 14 sierpnia 2013

004 Niall :)

*Oczami Nialla*
Byłem w niej zakochany już od dłuższego czasu.Była słodka,zabawna,piękna i piekielnie seksowna.Pokazywała to z każdym ruchem,gestem.Sposób w jaki zarzuca włosami przytłacza mnie.To jak przygryza wargę jak tak słodkie,że nie umiem się wtedy na niczym innym skupić niż jej malinowe usta.Gdy patrzę w jej oczy odpływam.Są takie piękne i niebieskie jak lazurowe morze.Hipnotyzują.Uwielbiam w nie patrzeć i odpływać w najpiękniejszych marzeniach.Ma anielski głos.Gdy rano mówi "Kochanie obudź się jest taki piękny dzień" zawsze mam ochotę wstać i funkcjonować.Pobudza każdą komórkę mojego ciała,każdy nerw.Jej dotyk paraliżuje mnie.Jej pocałunki wprawiają mnie w osłupienie.Jej zapach przyprawia mnie o szaleństwo.Gdy nie widzę jej 5 minut boli mnie serce,zaraz jej szukam żeby przytulić,pocałować i powiedzieć "Kocham Cię".Mówimy sobie o wszystkim.Wieczorami siedzimy w salonie przytuleni oglądając film.Lubię też wieczorami grać jej na gitarze.Wtedy siada przede mną i gramy razem,wiem że chce mojej bliskości.Co noc zasypia wtulona we mnie,a ja ją całuje w głowę.Chcę zapewnić ją,że może czuć się ze mną bezpieczna.Rano zawsze budzę się przy niej.To najcudowniejszy widok.Jesteśmy od 3 lat szczęśliwą parą.Mieszkamy razem co sprawia mi największą przyjemność widzieć ją 24/h.Uwielbiam rano jej widok,gdy śpi w mojej koszuli po naszych cudownych nocach.Kocham to,że ona nie widzi tego co ja,to trochę smutne bo nie wie jaka jest cudowna.Uwielbiam jej niezdecydowanie,gdy pyta czy wygląda dobrze,ale ja zawsze śpiewam jej kawałek Bruno Marsa..
"Oh twoje oczy,twoje oczy sprawiają,że gwiazdy wydają się świecić jaśniej.Twoje włosy,twoje włosy układają się perfekcyjnie bez układania.Oh twoje usta,twoje usta mógłbym je całować cały czas gdybyś mi pozwoliła.Twój śmiech,twój śmiech ty go niecierpisz,ale ja uważam że jest seksowny".Ostatnio jakoś oddaliliśmy się od siebie.To moja wina,zaniedbuje ją.Bardzo ją kocham,ale nie mam chęci na nic.To jakaś depresja czy coś...Wiem,że ją to boli więc muszę to zmienić.Jak co ranek jedliśmy śniadanie,a ona czytała gazetę.
-Zaraz dojdzie do działu z ogłoszeniami-powiedziałem szeptem.
-Co mówisz kochanie?-spytała,podnosząc na mnie wzrok.
-Nie nic idę na chwile do ogródka,zaraz wrócę.-odpowiedziałem i poszedłem w kierunku ogrodu.

*z Mojej perspektywy*
Wzruszyłam ramionami i wróciłam do czytania gazety.Przeszłam do działu z ogłoszeniami,szczególnie jedno przykuło moją uwagę.
"Czyż nie jesteś czymś do podziwiania,ponieważ Twój blask jest niczym lustro.I nie mogę nie zauważyć,że odbijasz się w moim sercu.Jeśli kiedykolwiek poczujesz się samotna,a blask będzie utrudniał znalezienie mnie to wiedz ,że ja zawsze jestem odbiciem po twojej drugiej stronie.Ponieważ nie chcę cię teraz stracić.patrzę na swoją drugą połówkę.Największa scena jest rozgrywana w moim sercu.Pokaż mi jak mam teraz walczyć,a ja ci powiem kochanie,że to było łatwe.Wracając do Ciebie,uświadomiłem sobie,że ty zawsze tu byłaś.To tak jakbyś była moim lustrem.Moim odbiciem wpatrującym się we mnie.I nie mogłem już stać się lepszy,z kimś innym obok mnie.I teraz to już jest tak oczywiste jak ta przysięga,że zmieniamy dwa odbicia w jedno.Kochanie przepraszam,że ostatnio Cię zaniedbywałem wybacz Twój kochany Niall".
Rzuciłam gazetę i wybiegłam do ogrodu.Wzrokiem szukałam Nialla,aż znalazłam i rzuciłam się na niego.Złączyliśmy usta w namiętnym i długim pocałunku.Gdy się oderwaliśmy odpowiedziałam tylko"Cause after all this time I'm still into you"
Mam nadzieje,że się podobał.Życzę wszystkim dobrej nocy i licze na jakieś komentarze <3

003. Niall

Spotykałam się z Niallem już od dłuższego czasu.Zanim się zakochałam traktowałam go jak przyjaciela,ale z każdym spotkaniem uczucie było większe.Nasz dzień spędzony razem zawsze wyglądał podobnie tzn.chłopak przychodził po mnie,szliśmy do cukierni na jakieś ciastko,później do centrum handlowego, na koniec zawsze spacer w parku i lody.I tego dnia myślałam,że tak będzie ale o 11 gdy czekałam na chłopaka dostałam sms ''Dziś o 16 czekaj przed domem,zmieniamy plany...ubierz się ładnie;* ''.Uśmiechnęłam się do ekranu i zastanawiałam się co wymyślił Irlandczyk.Do godziny 14 nudziłam się i oglądałam jakiś film.Potem postanowiłam wziąć kąpiel i umyć włosy.Wyszłam,wysuszyłam włosy,lekko podkręciłam końce i zostawiłam rozpuszczone.Zrobiłam lekki makijaż i poszłam wybrać odpowiedni strój.Byłam gotowa i zaczęłam czekać.Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi.Otworzyłam a w nich stał niebieskooki.Uśmiechnął się do mnie i dał mi różę.
-Wyglądasz pięknie.-powiedział chłopak całując mnie w policzek.
-Dziękuję ty również.-odpowiedziałam uśmiechając się.
Był ubrany w czarne rurki,białe supry,t-shirt i sweter.Wygładał uroczo.Wyszliśmy i poszliśmy do auta chłopaka.Otworzył mi drzwi i wsiedliśmy.W całym aucie pachniało jego perfumami.Oddychałam coraz głębiej żeby zanurzyć się w woni tego boskiego zapachu.
-Otworzę okno.-zawstydził się chłopak.
-Nie trzeba ładnie tu pachnie -odpowiedziałam i ruszyliśmy.
-Gdzie tak wogóle jedziemy?-zapytałam ciekawa.
-Niespodzianka.-odpowiedział chłopak.
Droga mineła szybko.Po 20 minutach zatrzymaliśmy sie.Byliśmy gdzies w lesie,nad jeziorem.Wysiedliśmy i Niall wział mnie za reke co mnie lekko zdziwiło.Doszliśmy nad jezioro,przygotował piknik.Dzień był cudowny,jedliśmy przysmaki,śmialiśmy się,spacerowaliśmy,a wieczorem położyliśmy się na kocu i patrzyliśmy w niebo.Były takie piekne gwiazdy.
-Piekne prawda?-zapytałam przerywając cisze.
-Tak,ale nie moga się równać z twoimi oczami.-odpowiedział wpatrujac się we mnie.
-To słodkie.-odpowiedziałam zawstydzając się,a on mnie pocałował.
Od tego dnia zostaliśmy parą.Wszystko nagle się ułożyło.Było jak w bajce.Zakochana para miała żyć długo i szczęsliwie.Chłopcy właśnie mieli trasę.Brakowało mi go bardzo.W gazetach ciągle pisali o jego ''zdradach''.Nie powiem było mi smutno,ale wiedziałam,że prasa po prostu chce nas zniszczyć.Po 3 miesiacach wrócił do domu.Nadrobilismy stracony czas.Nadeszły wakacje.Miało byc tak pięknie,ale Niall wszystko niszczył,czepiał się o wszystko,był zazdrosny.. chorobliwie..Gdy na tydzień pojechaliśmy pod namiot postanowiłam się odegrać i udawałam zazdrosną,ale on z tego zrobił straszną kłótnie i wróciliśmy do domu.Minął miesiąc wakacji.Niall ciągle wychodził na imprezy,pił,wracał po nocy.Za dnia się o wszystko kłociliśmy.Miałam już dość.Pamiętam jak zawsze czytałam,że jest taki słodki,kochany,opiekuńczy,troskliwy,zabawny,że dziewczyna będzie czuć się z nim bezpiecznie.Pamiętam jak czytałam w wywiadzie wypowiedz Zayna '' Dziewczyna Niall będzie największą szczęściara na ziemii''.Tym czasem moje życie to koszmar.Pojechaliśmy na tydzień do jego rodziców.Jego rodzice bardzo mnie lubili,cieszyłam się z tego.Właśnie dojechaliśmy i wysiadłam biorąc walizke.
-Cześć dzieci jak podróż?Na pewno jesteście głodni.-powiedziała jego mama witając nas.
-Dzień dobry podróż minęła dobrze,i trochę jesteśmy.-odpowiedziałam wchodząc do domu.
Weszliśmy do środka,na stole był już gorący obiad.Usiedliśmy i zaczeliśmy jeść.Rozmawailiśmy o różnych rzeczach,aż jego rodzice zeszli na temat rodziny i dzieci...
-Tak bardzo chcięlibyśmy wnuka albo wnuczke.-zaczął jego tata.
-Marzy nam się rozpieszczanie wnuków.-dokońzyła jego mama.
-Spokojnie niedługo się doczekacie.-dpowiedział Niall z usmiechem.
-Kochanie chcesz załozyć rodzinę z naszym synem?-zapytała jego wzruszona mama.
-Nigdy!Nie z takim człowiekiem...Do tego trzeba być odpowiedzialnym,trzeba kochac druga osobę,a Niall tylko się mną bawi.Nie szanuje mnie!Jestem dobra na noce,a jak jest w trasach to ciagle się zabawia w klubach,a ja czekam jak idiotka na niego w domu.-wykrzyczałam to co gotowałam w sobie przez długi czas.
-Ahh tak?! Jeżdżę w trasy żeby zarabiać,żeby tobie też nic nie brakowało.Zabrałem cię na wakacje,kupuję ci tyle rzeczy nawet mieszkasz u mnie i nie musisz za nic płacić-krzyknał i w nerwach spoliczkował mnie.Rozpłakałam się i wybiegłam.
-[T.I] ! Przepraszam-wybiegł za mną,ale mnie już nigdzie nie było.Uciekłam.Szukał mnie dosyć długo,ale bezskutecznie aż wrócił do domu.
-Niall jak mogłeś?.-zapytał jego ojciec.
-Nie tak cię wychowaliśmy.-dokończyła jego matka.
-Darujcie wiem,zachowałem się jak dupek,To wszystko moja wina nie nadążam..Jest dla mnie najważniejsza,ale te ciągłe trasy,wywiady,spotkania z fanami,sesje,koncerty,jeszcze film...ni daję rady,Wiecie że ją kocham,najbardziej na świecie.. nie daruje sobie jeśli coś się jej stanie.Przyznam się sam,że kariera i sława mnie zmienia...Nie pozwólcie na to żebym się zmienił.-powiedział i zaczął płakać jak dziecko.
-Znalazłem ją!-wbiegł do domu jego kuzyn,na co Niall zerwał się i pobiegł za nim.Leżałam gdzieś w lesie,pobita,tyle pamiętam..
-Kochanie!-krzyknał i rzucił się na mnie zapłakany.Nie wiedział co robić.Wziął mnie na ręce i pocałował w czoło.Zaniósł mnie do domu i położył na łózko,jęknęłam lekko.Wszystko mnie bolało.
-Co ci się stało?To wszystko moja wina kochanie proszę ja tak bardzo cię kocham-trzymał mnie w ramionach i przytulał coraz mocniej.
-Niall ja nie umieram.-odpowiedziałam usmiechając się lekko.
-Tak cię przepraszam jestem skończonym dupkiem...-zaczął i powiedział mi to co swoim rodzicom.Teraz go zrozumiałam,przez tak długi czas myślałam tylko o sobie...W łazience nalał mi gorącej wody,przyszedł i pomógł mi się rozebrać..Zaniósł mnie do wanny i delikatnie umył.Nie miałam siły,widział to...Po skończonej czynności pomógł mi wyjść i okrył ręcznikami.Ubrałam się.Niall posadził mnie na szafce i delikatnie opatrzył rany,potem zaniósł do łóżka i połozył się obok wtulając we mnie.Po raz pierwszy od długiego czasu,poczułam się dobrze,bezpiecznie.Otaczały mnie jego silne ramiona,w które się wtulałam.Czułam jego cudowny zapach perfum i ciała.Biło od niego ciepło.Działa na mnie kojąco.Co chwile składał pocałunki w moją głowe co tylko upewniało mnie w uczuciu jakim siebie darzymy.Od tamtego czasu zmienił się.Wrócił dawny Niall.9 miesięcy po wizycie u jego rodziców urodziła nam się córeczka Julia.Teraz ma 3 latka.Jest oczkiem w głowie Nialla.Byłam pewna że będzie dobrym ojcem i nie zawiodłam sie.Niall bardzo kocha małą,poświęca jej strasznie duzo czasu,i rozpieszcza.Nasza miłośc wytrwała wszystko.Od 3 lat jestem panią Horan i bardzo się z tego cieszę.Niall chciał odejśc z zespołu,ale mu nie pozwoliłam.To część jego i jego życia.Ale,gdy Julia miała 2 latka,chłopaki także się ożenili i pozakładali rodziny.Nie rozpadli się.Czasem grają koncerty,czy udzielają wywiadów,ale znacznie więcej czasu poswięcają rodzinie.Niall poświęcił dla nas tak wiele,że chciałam mu się odwdzięczyć.
-Skarbie przeprowadzmy się do Mullingar.-powiedziałam,gdy byliśmy w trójkę na spacerze.
-Co? ale tu mamy dom i przyjaciół.-odpowiedział.
-Mullingar to część ciebie,jedzmy tam i bądzmy szczęsliwi.-odpowiedziałam.
I tak przeprwadziliśmy się.To była dobra decyzja.Niall jest szczęśliwy,ja też.W końcu znaleźliśmy miejsce dla siebie,mamy blisko do rodziny i w spokoju możemy patrzeć jak rośnie Julia.

Jakiś taki mi się nawet podoba mam nadziej że wam też liczę na jakieś komentarze :)